Przejdź do głównej części strony



Komisja ws. Marek: Wprowadzić prokuraturę!

Autor informacji: Grzegorz Wojtowicz

Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Narciarskiego zajmująca się badaniem afery dopingowej Kornelii Marek, zakończyła swoją działalność. - Nie jesteśmy w stanie nikomu udowodnić winy - tak podsumował efekty pracy przewodniczący komisji, Zbigniew Waśkiewicz. - Najlepiej byłoby, aby sprawą zajęła się prokuratura dodał członek komisji Szymon Krasicki.

Polska biegaczka Marek na stosowaniu niedozwolonego EPO została złapana podczas igrzysk w Vancouver po biegu sztafetowym 4x5 km. Był to jedyny przypadek stosowania dopingu wykryty na tegorocznej olimpiadzie.

W poniedziałek w Krakowie, przed obliczem komisji stanęły m.in dwie zawodniczki startujące w Vancouver - Paulina Maciuszek i Sylwia Jaśkowiec oraz główny podejrzany - fizjoterapeuta (jak chce PZN), bądź lekarz (jak mówią na każdym kroku zawodniczki) - Witalij Trypolski.

Zawodniczki cenią Trypolskiego

- Tak, jak się spodziewaliśmy, nie udało nam się uzyskać żadnych nowych wiadomości. Pan Trypolski po raz kolejny zapewnił, że nie podawał Kornelii żadnych niedozwolonych środków. Opowiedział nam o całej swojej pracy z kadrą, nie ujawniając jednak zbyt wiele - relacjonował Zbigniew Waśkiewicz. - Zasłaniał się tajemnicą lekarską twierdząc, że tylko zawodniczki mogą coś na ten temat więcej powiedzieć. W rozmowach z zawodniczkami pierwsze wrażenie, jakie się nam nasunęło, było takie, że bardzo cenią doktora Trypolskiego. Wyrażały się o nim bardzo pozytywnie. Twierdziły, że jest bardzo dobrym człowiekiem, że bardzo dobrze się nimi opiekował. One nie dopuszczają do siebie takiej możliwości, że mógł podawać niedozwolone środki.

Waśkiewicz dodał, że zawodniczki zgodnie twierdziły, że zawsze, gdy Trypolski podawał im jakiś preparat, to tłumaczył co to jest i w jaki sposób działa. - Najczęściej jeszcze, żeby nie było wątpliwości językowych, dawał im do przeczytania ulotki o tych lekach, aby mogły sobie w spokoju przeczytać - opowiadał przewodniczący komisji i podkreślił, że taką wersję przestawiły wszystkie przesłuchiwane, Paulina Maciuszek i Sylwia Jaśkowiec (Kornelia Marek była przed komisją stanęła w zeszłym tygodniu). - Dla nas to była dosyć istotna informacja. Wszyscy dzisiaj przesłuchiwani powiedzieli, że nie wierzą, aby ten niedozwolony preparat mógł być przyjęte nieświadomie dodał Waśkiewicz. - Oczywiście są to tylko opinie. My nie mamy możliwości ich zweryfikowania. Generalnie wszyscy przychylali się do opinii, że to sama zawodniczka mogła zaaplikować sobie ten środek.

Trypolski: Na miejscu Tajnera zrobiłbym to samo

Ankieta

Co sądzisz do zamknięciu dochodzenia w sprawie dopingu Marek

Co sądzisz do zamknięciu dochodzenia w sprawie dopingu Marek

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Sprawy nie można zamknąć, należy wyjaśnić wszystko do końca

 
36%

Sprawą powinna zająć się prokuratura

 
33%

Działalność Komisji Dyscyplinarnej była pozorowana

 
13%

Komisja Dyscyplinarna nie mogła nic więcej ustalić

 
10%

Nie mam zdania

 
8%Głosów: 1097

Zagłosuj w innych ankietach »

Z dziennikarzami spotkał się także Trypolski. Ukrainiec nie jest już pracownikiem PZN-u - po ujawnieniu, że Marek została na igrzyskach w Vancouver złapana na dopingu - rozwiązano z nim umowę o pracę.

Witalij Trypolski powiedział stanowczo: - Nie podawałem jej nie tylko EPO, ale żadnych innych niedozwolonych środków.

Mówił też, że zastrzyk z EPO mogła podać sobie sama zawodniczka. - Jest to technicznie możliwe - stwierdził. Dodał także, że nie ma pretensji do prezesa PZN, Apoloniusza Tajnera o rozwiązanie kontraktu. - Gdyby był na jego miejscu, to zachowałby się tak samo przyznał.

Rozmowa z Trypolskim była bardzo trudna. Miał kłopoty ze zrozumieniem pytań oraz z wypowiadaniem się po polsku. Dopytywano go, czy nostryfikował (doprowadził do uznania w Polsce) swój ukraiński dyplom i czy może pracować jako lekarz w Polsce. Odpowiedzi na to pytanie udzielił sekretarz generalny PZN, Grzegorz Mikuła, który stwierdził: - Pan Trypolski był zatrudniony, jako fizjoterapeuta, a nie jako lekarz. Miał wszystkie wymagane zezwolenia, bo inaczej nie dostałby zgody na pracę.

Komisja chce prokuratury

Komisja zajmie się teraz spisaniem raportu, który ma być gotowy w środę i przedstawiony zarządowi PZN. Z wypowiedzi Zbigniewa Waśkiewicza i innego członka komisji - Szymona Krasickiego przebijała bezradność. - Najlepiej byłoby, aby sprawą zajęła się prokuratura. Mam nadzieję, że w przygotowywanej przez Sejm ustawie o sporcie znajdzie się zapis, że każdym udokumentowanym przypadkiem dopingu prokuratura będzie musiała się zająć z urzędu - stwierdził Krasicki.

To chyba jest jedyne wyjście, bo bez ewentualnych sankcji za składanie fałszywych zeznań trudno coś konkretnego ustalić. Wszyscy mówią w kółko to samo, brakuje konkretów.

- Albo kłamie Kornela, albo Trypolski, albo obydwoje. Stwierdzenie, jak było naprawdę leży poza naszymi możliwościami - podsumował prace komisji, Zbigniew Waśkiewicz.

POSŁUCHAJ WYWIADU Z PAULINĄ MACIUSZEK DLA RMF:

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Maciuszek: Trypolski jest niewinny!

Trypolski nie przyznał się do podawania EPO!

źródło informacji: INTERIA.PL

Dodatki

Klasyfikacja medalowa

lp.państwo
1.Kanada1475
2.Niemcy10137
3.USA91513
4.Norwegia986
5.Korea Płd.662
lp.państwo
1.Niemcy12126
2.USA997
3.Austria987
4.Rosja868
5.Kanada7107



Informacje dodatkowe